PŁASKI BRZUCH – jak to osiągnąć?

FavoriteLoadingDodaj do ulubionych

FLAT-BELLY-I-NEED-REALLY

Mmmm płaski brzuch, która z nas o nim nie marzy. A ta która go posiada chce go utrzymać i (ewentualnie) poprawić widoczność mięśni.

Ale co zrobić gdy mój brzuch nie jest tak płaski jak tego oczekuję? Czy jest magiczny środek lub sposób na pożegnanie się z oponką?

Niestety muszę sprowadzić niektóre z Was na ziemię – nie ma sposobu/produktu/diety cud działającej tylko i wyłącznie na brzuch. Nie ma magicznego środka spalającego tylko i wyłącznie tkankę tłuszczową z okolic brzucha. Ale jest kilka sposobów na to by ten proces wspomóc.

Więc co zrobić żeby mieć płaski brzuch jak modelki z okładki gazety o tematyce fitness?

Jak wspomniałam wyżej, jest kilka sposobów, które oddziaływają wzajemnie na siebie i połączenie ich wszystkich daje najlepsze efekty. Pamiętajcie też o jednej bardzo istotnej rzeczy – duży wpływ na wygląd ciała i na szybkość procesu zmiany sylwetki mają czynniki genetyczne. Jednym uda się w dwa miesiące osiągnąć swój cel (oczywiście stosując się do pewnych zaleceń), innym zajmie to dłużej. Każdy z nas jest inny, więc nie porównujmy się z innymi – każdy zmienia się w swoim indywidualnym tempie.

Ale do rzeczy. Po pierwsze nie „zgubimy” tkanki tłuszczowej tylko z jednego obszaru na naszym ciele. Zawsze proces redukcji będzie powodował ubytek tkanki tłuszczowej z całego ciała. Więc dlaczego czasem widać, że komuś zmniejszył się brzuch, zapytacie?  Odpowiedź jest prosta:  jeśli ktoś ma problem z odkładaniem się tłuszczyku w okolicach brzucha i ud (a niestety my kobiety tak mamy) to proste jest, że będzie bardziej rzucał się w oczy zmniejszony obwód brzucha niż szczuplejsze ramiona. Jednak możemy wspomóc szybkość spalania oponki – ćwiczeniami!

Nie bójcie się ćwiczyć siłowo, nie zrobicie się od razu kulturystkami. Ćwiczenia siłowe podkręcają nam metabolizm, dzięki czemu organizm będzie szybciej spalał tkankę tłuszczową (mięśnie potrzebują dużo energii do pracy), a o to właśnie chodzi! Ponadto wyrzeźbione mięsnie będą wysmuklały sylwetkę – więc dziewczyny łapiemy za ciężarki!

Warto też połączyć trening siłowy z treningiem aerobowym (inaczej kardio – czyli takim, gdzie organizm pozyskuje energię z procesów tlenowych, przykładem jest np. jednostajny bieg). Takie połączenie daje szybsze rezultaty. Odmianą aerobów są interwały, które dają lepsze efekty niż kardio. Sprint przeplatany truchtem doskonale przyspiesza metabolizm, nie tylko w czasie ćwiczeń ale również przez kilka następnych godzin. I tutaj warto wspomnieć o hormonach – trening interwałowy powoduje wzrost wydzielania adrenaliny i noradrenaliny. Oba te hormony biorą udział w procesach lipolizy (spalania kwasów tłuszczowych oraz uwalniania tłuszczu z tkanki podskórnej). I to właśnie jest sposób na zrzucenie naszej znienawidzonej oponki – te dwa hormony najlepiej działają na spalanie tłuszczu w okolic brzucha, gdyż właśnie tam znajduje się najwięcej receptorów „wyłapujących” te hormony. I tutaj jest miejsce na pole dance! Przecież to jest doskonałe połączenie treningu siłowego z kardio. W czasie jednego treningu wiele razy musimy podnosić ciężar ciała za pomocą bicepsów, wiele razy musimy utrzymywać sylwetkę za pomocą napiętego brzucha. A trenowanie spinów, combosów, tricków i łączenie w jedną całość jest doskonałym treningiem aerobowym!

Po drugie: bez zbilansowanej diety ani rusz! Pełnowartościowe białko jest potrzebne do budowy mięśni. Starajcie się je jeść w każdym posiłku, będzie to wpływało na uczucie sytości i będzie Wam łatwiej pozostać na diecie redukcyjnej. Najlepsze będą jajka, ryby, chude mięso, rośliny strączkowe.

Nie rezygnujcie z tłuszczy – również wpływają na sytość, dobrze „zapełniają” i są nam potrzebne do prawidłowego funkcjonowania organizmu (m.in. wydzielania hormonów, przewodzenia impulsów nerwowych, pracy mózgu). Najlepsze będą tłuszcze pochodzące z tłustych ryb morskich, olej kokosowy (idealny do smażenia), awokado, oliwa z oliwek, orzechy. Pamiętajcie o ograniczaniu tłuszczów trans (zawartych w margarynach i w produktach zawierających margarynę).

Nie pijcie słodkich napojów gazowanych – w nich nie ma nic odżywczego. Pijąc tego typu napoje wypijacie sam cukier, który nic nie nam daje oprócz walorów smakowych. Zamiast tego pijcie wodę! Możecie ją sobie urozmaicić dodając do niej pokrojone owoce, liście ziół (melisa, mięta) lub warzywa (ogórki).

Nie stosujcie diety bardzo-niskowęglowodanowej – posiłki powinny zawierać odpowiedniej jakości węglowodany, które dostarczają energii naszemu ciału do codziennej pracy i podtrzymywania podstawowych funkcji życiowych. Jeśli będzie w ich w diecie zbyt mało, organizm będzie czerpał energię z białka (co będzie wpływało na złe rezultaty ćwiczeń siłowych) oraz z tłuszczów (co na początku was ucieszy, ale przebywanie przez dłuższy czas na diecie o zbyt małej ilość węgli spowoduje, że ten tłuszcz nie będzie wykorzystywany do tych ważniejszy procesów, o których wspomniałam wcześniej – tym bardziej jeśli też ograniczycie tłuszcz).

Śniadanie to podstawa! – rano organizm potrzebuje dawki energii, inaczej będziecie odczuwać zmęczenie, rozdrażnienie, nie będziecie w stanie normalnie pracować, ćwiczyć itp. W takich sytuacjach organizm wydziela kortyzol (hormon stresu) – a on powoduje odkładanie się tkanki tłuszczowej i tycie.

Należy ograniczyć słodycze – niestety rezygnujemy z batonów czy czekoladki, ponieważ zbyt duża ilość węglowodanów prostych w diecie powoduje zwiększone wydzielanie insuliny, która będzie powodować odkładanie się tkanki tłuszczowej w okolicach brzucha i ud (szczególnie u kobiet ta okolicach jest podatna na działanie insuliny). Natomiast wszystko jest dla ludzi i zastosowanie cheat meal jest dobrym rozwiązaniem (chcecie dowiedzieć się o co dokładnie chodzi z „cheat meal?” – czekajcie na kolejny artykuł).

Autorka: Gosia Szczurowska

malgorzata-szczurowska

MAŁGORZATA SZCZUROWSKA
Magister dietetyki (po SGGW), która jest dla niej nie tylko wyuczonym zawodem, ale również pasją. Uwielbia tematykę żywienia kobiet ciężarnych, karmiących i wprowadzania zdrowych nawyków u dzieci.
Związana również bardzo mocno ze sportem: uwielbia siłownię i pole dance.
Pole dance trenuje od 2015 roku i wiążę z nim swoje dalsze życie.

Post Author: Diron89

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *